niedziela, 23 października 2011

Żydzi są inni czyli nierasizm.

Zasadniczo wskazywanie na odmienności etniczne a zwłaszcza ich wartościowanie jest uznawane za rasizm. Co po prawdzie jest głupotą samą w sobie, ale głupotą która zapuściła ju z wielgachne korzenie. Natomiast w przypadku "nierasizmu" mamy coś zupełnie innego. Nierasizm polega na uporczywym podtrzymywaniu tezy że jakaś grup[a etniczna niczym się od innych nie różni ale jednoczesnie jest inna - nie pytajcie mniej ile to ma wspólnego z logiką, ale tak jest.
Kluczowym przykładem są Żydzi.

Z pewnością każdy uczciwy człowiek zgodzi się z tezą iż większość ludzi, albo przynajmniej znacząca ich ilość, popiera swoich! Irlandczyk w Stanach, starał się pomóc Irlandczykowi w Irlandii, przysyłał pieniądze na chleb i czasami karabiny, a jak już jego rodak znalazł się na terenie USA to starał się załatwić mu pracę, lokum czasami wesprzeć materialnie, nim ten nie stanął na nogi.
Na pewno nie znajdzie się żaden Włoch, który dopatrywał by się antyitalianizmu w filmach o ojcu chrzestnym, gdzie przecież pochodzenie zapewniało (lub uniemożliwiało) kariery wewnątrz grup przestępczych.

A Żydzi są inni! - znaczy się są tacy sami ale nie można o nich napisać że popierają swoich, że jest coś takiego jak lobby żydowskie bo to antysemityzm! jednocześnie żadnym "antyczymśtam" nie jest twierdzenie o lobby chrześcijańskim, albo lobby polskim które w parlamencie amerykańskim stara się przeforsować zniesienie wiz dla Polaków.

Wybaczcie ale ja tego nie rozumiem! Albo Żydzi są tacy sami jak inni, mają te same słabostki, tak samo "myślą etnicznie" jak inne nacje albo ... są faktycznie kimś wyjątkowym - tylko że pisanie o tej wyjątkowości także zapewne poczytane będzie jako antysemityzm.
Ps. na usprawiedliwienie szalonych publicystów którzy głoszą o antysemityzmie innych mam tylko jeden ale za to ważny argument! Od czasów Ochrany i nikczemnej pamięci "Protokołów Mędrców Syjonu", a potem pojawiających się w różnych miejscach enuncjacjach o "Rządzie Światowym" (w domyśle żydowskim) wielu woli na zimne dmuchać! I to mogę zrozumieć!
Ale czym innym jest dyskusja na falach TV gdzie odbiorcami jest w dużej mierze kompletnie nieprzygotowany "elektorat" a czym innym dyskusja w prasie po którą sięgają wyłącznie ludzie mający swój rozum i na pewno nie zgotują kolejnego pogromu li tylko i wyłącznie dlatego że jakiegoś podstarzałego erotomana wypuszczono z aresztu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz