poniedziałek, 31 października 2011

Paligłupy, czyli - lumpen lewica, dzieciarnia i durnie pospolite.

Zacznijmy od końca:
Durnie pospolite - dureń pospolity to ktoś kto nie jest w stanie połączyć własnych działań, z sytuacją w której się znalazł. Przykład doskonały to wyborcy np Po czy SLD (partii etatystycznych) który narzeka na rozrost biurokracji. Równie doskonałym przykładem jest wyborca partii Paligłupa który głosował na nich "rozgoryczony poziomem zdziczenia naszej sceny politycznej" ...

Dzieciarnia - głosowała na Paligłupów na zasadzie "na złość mojej mamie niech mi uszy zmarzną" - przykład ten dowodzi iż prawa wyborcze powinny być zarezerwowane wyłącznie dla ludzi po 25 roku życia.

Lumpen lewica - najliczniejsza grupa - głosowali bo chcą coś dostać. Aby im coś dać, trzeba komuś zabrać, ponieważ w Polsce nie ma już żadnych "bezpańskich" dóbr. Jedyną zaś instytucją która coś ma, i której to coś można odebrać, przy aplauzie całego postępowego eurocyrku jest ... Kościół! Przy czym na miejscu Paligłupa sto razy bym się zastanowił nim bym cokolwiek zrobił - przykład Robespierra i jego bandytów dobitnie dowodzi - iż lumpen lewica kocha swoich wodzów póki komuś coś zabierają i jej to coś dają, jak już nie ma komu i czego zabrać, to lumpen lewica zabiera głowy swoich przywódców...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz