wtorek, 25 października 2011

Ziobro wygrał z Polityką a mnie to nie cieszy!

Nie tyle sam fakt zwycięstwa prawdy nad kłamstwem mnie nie cieszy - bo to akurat mnie cieszy - kłamstwo powinno być obnażone i ukarane.

Nawet nie to że przegrała Polityka mnie nie cieszy - bo to też mnie cieszy, wprawdzie na zasadzie schadenfreude ale zawsze.

Nie cieszy mnie sam fakt poddania publicystyki osądowi prawników! Bodajże Michnik zaczął zamykać gęby nieprzychylnym mu publicystom przy pomocy pozwów sądowych i żądań horrendalnych, jak na kieszeń dziennikarza, odszkodowań. a potem już poszło z górki - tak wiem w międzywojennej Polsce też się pozywano - czasami do sądów, czasami na miejsce pojedynku - i to także mnie nie cieszy.

Obecnie pozwy sądowe stanowią formę cenzury, i to tej najsroższej - autocenzury, zmuszają publicystów do owijania w bawełnę albo całkowitej rezygnacji z prezentowania swoich poglądów, w obawie przed materialnym unicestwieniem - bo nawet w przypadku wygranej, koszty związane z procesem mogą wielokrotnie przewyższyć dochody pozwanego. 

Co śmieszniejsze prawo to bynajmniej nie chroni słabszych - mamy w tej chwili grupę "dziennikarzy", którzy mogą sobie pozwolić praktycznie na wszystko, dufnych w potęgę finansową ich stacji telewizyjnych lub koncernów prasowych.

Dla tego nie cieszy mnie zwycięstwo Ziobry - dobrze że zatryumfowała prawda - ale wkrótce znów przed sądem stanie uczciwy człowiek który napisał kilka słów prawdy o ludziach i koncernach które dobrze znacie, i zostanie puszczony w skarpetkach mimo iż prawda będzie po jego stronie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz