poniedziałek, 31 października 2011

Paligłupy, czyli - lumpen lewica, dzieciarnia i durnie pospolite.

Zacznijmy od końca:
Durnie pospolite - dureń pospolity to ktoś kto nie jest w stanie połączyć własnych działań, z sytuacją w której się znalazł. Przykład doskonały to wyborcy np Po czy SLD (partii etatystycznych) który narzeka na rozrost biurokracji. Równie doskonałym przykładem jest wyborca partii Paligłupa który głosował na nich "rozgoryczony poziomem zdziczenia naszej sceny politycznej" ...

Dzieciarnia - głosowała na Paligłupów na zasadzie "na złość mojej mamie niech mi uszy zmarzną" - przykład ten dowodzi iż prawa wyborcze powinny być zarezerwowane wyłącznie dla ludzi po 25 roku życia.

Lumpen lewica - najliczniejsza grupa - głosowali bo chcą coś dostać. Aby im coś dać, trzeba komuś zabrać, ponieważ w Polsce nie ma już żadnych "bezpańskich" dóbr. Jedyną zaś instytucją która coś ma, i której to coś można odebrać, przy aplauzie całego postępowego eurocyrku jest ... Kościół! Przy czym na miejscu Paligłupa sto razy bym się zastanowił nim bym cokolwiek zrobił - przykład Robespierra i jego bandytów dobitnie dowodzi - iż lumpen lewica kocha swoich wodzów póki komuś coś zabierają i jej to coś dają, jak już nie ma komu i czego zabrać, to lumpen lewica zabiera głowy swoich przywódców...

sobota, 29 października 2011

Głupie dziwki, czyli - co feministki myslą o kobietach.

wg feministek kobieta ma mieć niczym nieskrepowane prawo do zamordowania swojego dziecka bo to sa jej "podstawowe wolnosci"

w/g ludzi myślących kobieta ma podstawowe prawo decydować komu i kiedy da dupy, a za głupią dziwkę uważana jest ta która daje na prawo i lewo, bez myślenia o konsekwencjach - dla tego właśnie głupia - bo mądra dziwka myśli o konsekwencjach i się przed nimi zabezpiecza. Ale żadna mądra dziwka na feministkę nawet nie spojrzy, co innego głupia, więc w żywotnym interesie feministek jest robić wszystko aby tych głupich było jak najwięcej.

ponieważ jednak kobiety są z natury mądre, to feministki starają się im tak w głowach zamącić, aby z własnej woli dołączyły do grona głupich dziwek i tym samym zwiększyły liczebność zwolenniczek feminizmu.

Duża książka o aborcji, czyli - czy ona jest idiotką?

W Rzeczypospolitej właśnie wyczytałem o tym jak spadkobierczynie wiekopomnej myśli Adolfa Hitlera odnośnie regulacji liczy ludzi na świecie, Kazimiera Szczuka (ta od wyszydzania)  i Katarzyna Bratkowska, wykorzystują (wywołują) zadymę z Empikiem do promocji własnego gniota.

Mniejsza o to że odkąd w mediach rozpętała się "dyskusja" o tym czy Empik popełnił cenzurę, czy też nie, sprzedaż gniota wzrosła, a wcześniej mało kto po tę propagandówkę w ogóle sięgał.

Moją uwagę zwróciło co innego - Posłanka Nowicka - popleczniczka Palikota "tak chyba należy rozumieć określenie "ruch poparcia"? - stwierdza co następuje (oczywiście jeśli Rzeczpospolita czegoś nie pomieszała - ale raczej nie) : Książka ta jest znakomita pozycją, której celem jest pomóc dziewczętom uchronić się przed zachodzeniem w ciąże."

o żesz kur...a!!!!!

No o jakiej ochronie "przed" ona pierdzieli - skoro książka jest o aborcji  czyli  PRZERYWANIU NIECHCIANEJ CIĄŻY !!!!!! Ma nas za idiotów czy sama jest idiotką?

czwartek, 27 października 2011

Rabin Israel Meir Lau - ma rację!

No i zaczęła się nagonka! Rabin Israel Meir Lau stwierdził iż małżeństwa zawierane pomiędzy żydami i gojami prowadzą do asymilacji czyli zmniejszenia liczby Żydów. Zwłaszcza w przypadku małżeństwa Żydówki z gojem - pamiętajmy że pośród Żydów obowiązuje matrylinearyzm.

Czy zatem zawieranie  małżeństw pomiędzy Żydówkami a gojami jest nazizmem? - zwykliśmy kojarzyć nazizm z holocaustem, ale tak od początku nie było - Hitler nie mordował Żydów od pierwszych dni swej władzy, on chyba faktycznie planował przesiedlenie ich gdzieś tam na stepy z dala od serca Europy i wspaniałej niemieckiej "kultury". Mordy na skale przemysłową, rozpoczęto dopiero gdy zdano sobie sprawę że przesiedlenie jest mrzonką i nie bardzo wiedziano co zrobić z ludźmi tłoczącymi się w obozach koncentracyjnych. zatem pierwotnym zamysłem nazizmu było... pozbycie się żydów. Czy zatem zachowania które w jakieś formie sprzyjają zamiarowi nazistów nie mogą być w ten sposób określane. Może Rabin wypowiedział słowa nieco na wyrost, może chciał zastosować "terapię szokową", ale racje miał.

Nie ma sensu przytaczać całości sprawy, jeśli ktoś dotrze do tego zapisku, to z łatwością dotrze tez do reszty materiałów. Ma rację stary nauczyciel bezwzględną - dla ludzi ceniących odrębność etniczną, małżeństwa mieszane są formą zdrady i nie sposób się z nim nie zgodzi - co ważniejsze tylko skończony skurwysyn może dopatrywać się czegoś w niej złego! Oczywiście każda kobieta ma wolność zawierania związku z kiom chce, a każdy rabin, ksiądz, filozof i każdy mądry człowiek, głośnego krytykowania zjawisk które uważa za niedobre.

Tyle teoria, bo w naszym europejskim matołkowatym społeczeństwie ...

„Nie jest tajemnicą, że liczba Żydów w większości krajów świata się zmniejsza,
m. in. poprzez małżeństwa mieszane i asymilację. Ten smutny fenomen służy wrogom Izraela. Rabinowi jest przykro, że ludzie, którzy nie słuchali dokładnie tego, co mówił, zareagowali tak ostro". 

Zaczęło się od oburzenia, gówniarstwa zwanego "pięknoduchami" - takich co to nigdy sami nic złego nie przeżyli, historię znają pobieżnie, a myślenie zastępują lekturą "autorytetów" - stąd zbulwersowanie tych patafianów, dla mnie zasługujące na siarczystego kopa w pulchne dupsko a nie na medialne roztrząsanie, ale na to tylko czekali inni...
Tu zaś stary rabin potwierdza istnienie czegoś co można nazwać "chórem wujów" -  nikczemnego zwyczaju, który każe każdemu kundlowi podbiec i wycisnąć z pęcherza jeszcze kilka kropel moczu przy pręgierzu pod którym postawiono człowieka myślącego.

I jeszcze na koniec - "Rabin Lau często odwiedza Polskę. Podczas jednego z pobytów udzielił wywiadu „Rz". – Przyjeżdżam tu z mieszanymi uczuciami. Nie zapominam, że Polska przez tysiąc lat była schronieniem dla Żydów – mówił. – Pozwoliliście nam tutaj swobodnie się rozwijać, nadaliście nam prawa obywatelskie. Jesteśmy wdzięczni za tę gościnność. Pamiętamy o tych, którzy narażali życie, żeby podczas wojny ratować Żydów. Z drugiej strony był jednak antysemityzm i ludzie, którzy pomagali Niemcom."

Nim jako Polacy wyrazimy oburzenie - dajmy staremu człowiekowi prawo do goryczy - przecież nie powiedział słowa nieprawdy - ta ziemia, mimo że przecież nie z naszej polskiej winy, ale okazała się dla Żydów ziemią przeklętą - gdyby mnie z mojego kochanego zaścianka, wygnały bagnety niemieckich żołdaków, gdybym tu straciła większość rodziny i własną godność i człowieczeństwo i sprowadzono by mnie do poziomu wszy w imię chorej lewicowej ideologii to ... też bym tą ziemie znienawidził, tym bardziej im bardziej bym ja wcześniej kochał.

ps tekst na podstawie notki z Rzeczypospolitej - wydanie

środa, 26 października 2011

Lewica jak żona która postanowiła się skurwić - czyli seksualnie o religii

 Czy lewica oznacza ateizm? Nie koniecznie, ale zazwyczaj postawy od chłodnej obojętności po głośno wyrażaną niechęć. Oczywiście z jednym zastrzeżeniem - lewicowiec może być buddystą (choć to religia bez religii), może być hinduistą, wyznawcą staronordyckich Asów, druidem, wszystkim byle nie chrześcijaninem - ostatnio okazuje się nawet że może popierać Islam - wszystko byle tylko z dala od chrześcijaństwa.

W Mediolanie burmistrzem został Giuliano Pisapia lewacki adwokat.
Jednym z jego pierwszych pomysłów jest program "Meczet w każdej dzielnicy"! I co śmieszniejsze program ten spotyka się z wielką atencją w środowiskach lewicowych - ba nawet postępowy odłam Kościoła Katolickiego wyraża się o nim nader ciepło. Hmmm ciekawe jaka wojna wybuchła by gdyby ktoś rzucił hasło kaplica na każdej ulicy?! Ależ by się te wszystkie autorytety i eksperci zapluwali ze złości, że oto z publicznych pieniędzy ktoś chce finansować miejsca kultu religijnego - teraz milczą, lub wręcz popierają inicjatywę.

Co o tym wszystkim sądzić?

Tak na moje oko, to lewica tak jak i demokracja są kobietami. Jak mają przy sobie silnego faceta to są mu wierne i oddane, ale jak kolo "traci pióra" to w mig znajdują sobie gacha i na siłę włażą mu do łóżka - taka już jest ich natura.

Mężczyźni w Europie dawno już oscylują pomiędzy byciem rogaczem a fajtłapą, z wieloma przypadkami bycia tym i tym na raz.
Kościoły protestanckie dawno już okazały się być kastratami niezdolnymi zaspokoić potrzeb swoich "żon", a Kościół Katolicki ledwie zipie i też ostatkiem sił broni resztek rozumu i godności (nie wszędzie jak widać na przykładzie Mediolanu).

A za progiem stoi gach - jest silny, prężny, nie rozczula się nad sobą a jak trzeba to przywali w pysk. Nic dziwnego że lewica i demokracja mają mokro w majtkach.

wtorek, 25 października 2011

Ziobro wygrał z Polityką a mnie to nie cieszy!

Nie tyle sam fakt zwycięstwa prawdy nad kłamstwem mnie nie cieszy - bo to akurat mnie cieszy - kłamstwo powinno być obnażone i ukarane.

Nawet nie to że przegrała Polityka mnie nie cieszy - bo to też mnie cieszy, wprawdzie na zasadzie schadenfreude ale zawsze.

Nie cieszy mnie sam fakt poddania publicystyki osądowi prawników! Bodajże Michnik zaczął zamykać gęby nieprzychylnym mu publicystom przy pomocy pozwów sądowych i żądań horrendalnych, jak na kieszeń dziennikarza, odszkodowań. a potem już poszło z górki - tak wiem w międzywojennej Polsce też się pozywano - czasami do sądów, czasami na miejsce pojedynku - i to także mnie nie cieszy.

Obecnie pozwy sądowe stanowią formę cenzury, i to tej najsroższej - autocenzury, zmuszają publicystów do owijania w bawełnę albo całkowitej rezygnacji z prezentowania swoich poglądów, w obawie przed materialnym unicestwieniem - bo nawet w przypadku wygranej, koszty związane z procesem mogą wielokrotnie przewyższyć dochody pozwanego. 

Co śmieszniejsze prawo to bynajmniej nie chroni słabszych - mamy w tej chwili grupę "dziennikarzy", którzy mogą sobie pozwolić praktycznie na wszystko, dufnych w potęgę finansową ich stacji telewizyjnych lub koncernów prasowych.

Dla tego nie cieszy mnie zwycięstwo Ziobry - dobrze że zatryumfowała prawda - ale wkrótce znów przed sądem stanie uczciwy człowiek który napisał kilka słów prawdy o ludziach i koncernach które dobrze znacie, i zostanie puszczony w skarpetkach mimo iż prawda będzie po jego stronie.

niedziela, 23 października 2011

Żydzi są inni czyli nierasizm.

Zasadniczo wskazywanie na odmienności etniczne a zwłaszcza ich wartościowanie jest uznawane za rasizm. Co po prawdzie jest głupotą samą w sobie, ale głupotą która zapuściła ju z wielgachne korzenie. Natomiast w przypadku "nierasizmu" mamy coś zupełnie innego. Nierasizm polega na uporczywym podtrzymywaniu tezy że jakaś grup[a etniczna niczym się od innych nie różni ale jednoczesnie jest inna - nie pytajcie mniej ile to ma wspólnego z logiką, ale tak jest.
Kluczowym przykładem są Żydzi.

Z pewnością każdy uczciwy człowiek zgodzi się z tezą iż większość ludzi, albo przynajmniej znacząca ich ilość, popiera swoich! Irlandczyk w Stanach, starał się pomóc Irlandczykowi w Irlandii, przysyłał pieniądze na chleb i czasami karabiny, a jak już jego rodak znalazł się na terenie USA to starał się załatwić mu pracę, lokum czasami wesprzeć materialnie, nim ten nie stanął na nogi.
Na pewno nie znajdzie się żaden Włoch, który dopatrywał by się antyitalianizmu w filmach o ojcu chrzestnym, gdzie przecież pochodzenie zapewniało (lub uniemożliwiało) kariery wewnątrz grup przestępczych.

A Żydzi są inni! - znaczy się są tacy sami ale nie można o nich napisać że popierają swoich, że jest coś takiego jak lobby żydowskie bo to antysemityzm! jednocześnie żadnym "antyczymśtam" nie jest twierdzenie o lobby chrześcijańskim, albo lobby polskim które w parlamencie amerykańskim stara się przeforsować zniesienie wiz dla Polaków.

Wybaczcie ale ja tego nie rozumiem! Albo Żydzi są tacy sami jak inni, mają te same słabostki, tak samo "myślą etnicznie" jak inne nacje albo ... są faktycznie kimś wyjątkowym - tylko że pisanie o tej wyjątkowości także zapewne poczytane będzie jako antysemityzm.
Ps. na usprawiedliwienie szalonych publicystów którzy głoszą o antysemityzmie innych mam tylko jeden ale za to ważny argument! Od czasów Ochrany i nikczemnej pamięci "Protokołów Mędrców Syjonu", a potem pojawiających się w różnych miejscach enuncjacjach o "Rządzie Światowym" (w domyśle żydowskim) wielu woli na zimne dmuchać! I to mogę zrozumieć!
Ale czym innym jest dyskusja na falach TV gdzie odbiorcami jest w dużej mierze kompletnie nieprzygotowany "elektorat" a czym innym dyskusja w prasie po którą sięgają wyłącznie ludzie mający swój rozum i na pewno nie zgotują kolejnego pogromu li tylko i wyłącznie dlatego że jakiegoś podstarzałego erotomana wypuszczono z aresztu.

sobota, 22 października 2011

Niegodziwe Państwo

III RP jest państwem niegodziwym!
Jest tworem okupacyjnym względem swych obywateli - potworkiem który sam domniemywa przekręty ze strony obywateli (to Ty obywatelu musisz przed urzędasem skarbowym udowodnić iż złotówki które posiadasz zostały legalnie zarobione i zapłacono od nich haracz! ) - jednocześnie draniem który nie udzieli Ci żadnych informacji o tym jak twoje pieniądze są wydawane! Artykuł 5a nie wprowadził się sam...

Jeśli tak wygląda uczciwe państwo to...

Przed wyborami na latarniach wisiało mnóstwo portretów tych którzy się za takim państwem opowiadają ... mam nadzieję że na portretach się nie skończy.

piątek, 21 października 2011

Iłowiecki v.s. Nergal

Iłowiecki podał się do dymisji z rady Etyki Mendiów. Przyznam ze mnie to nie boli... uczciwy facet nie powinien zasiadać w gronie łajz. A Iłowieckiego pamiętam jeszcze z czasów Fantastyki, gdy jego felietony przybliżały nam szeroki świat, skutecznie odsuwany przez Jaruzelskiego wespół z siepaczami.
O miał gościu dojścia do materiałów o których przeciętny czytelnik mógł wyłącznie śnić, w Empikach była głównie prasa radziecka. A jak udało się dopaść coś angielskojęzycznego, to ślęczeliśmy nad tym wieczorami ze słownikami w rękach - bo przecież szkoła uczyła klasycznej angielszczyzny, która nijak się miała do żywego języka publikacji popularnonaukowych.

Nie da się ukryć Iłowiecki odwalał kawał dobrej potrzebnej roboty.

Ale cóż tam Iłowiecki, debil i szubrawiec są ważniejsi - generują oglądalność. I pies ich trącał, a Pan Iłowiecki przynajmniej nie będzie świecił czołem służąc kutasom za listek figowy!

Trup Kadafiego

Kadafi nie żyje !
Hurra zakrzykneło całe światowe postępowe buractwo - był dyktatorem, tępił opozycję polityczną i w ogóle ... przestał już być towarzystwu potrzebny.
Póki był potrzebny włos mu z głowy spaść nie mógł, ale skoro Arab zrobił swoje, to Arab może odejść.
Zresztą jak inni dyktatorzy w regionie.

Tylko tak się pytam - po co to komu?! Kilku cwaniaczków dorwie się do władzy, albo co gorsza zapanują tam reżimy religijne - za czasów "dyktatorskich" przynajmniej chrześcijanie byli jako tako bezpieczni - teraz staną się, już się stają, obiektem szykan, byc może mordów.
ale światowe buractwo jest zachwycone - zapanuje demokracja!

A co to w ogóle jest ta demokracja? Prawo wyboru tego lub innego durnia na posła, europosła lub deputowanego? A co w Europie zmieniają wybory? Jaki jest zakres władzy tych "demokratycznych" społeczeństw?

Mydlenie oczu!