czwartek, 3 listopada 2011

czy Żydzi "dają sie lubić"?

Niektórzy pewnie tak ale... no właśnie.

Jest w sieci blog pewnej osoby z Uniwersytetu Jagiellońskiego związanej z Katedrą Judaistyki - jak mniemam bo osobiście nie znam.

Bobe Majse

Osoba ta jest dziwnie drażliwa, reaguje agresją na wykazane jej błędy (np nieumiejętność użycia psychologicznego pojęcia "sublimacja" - gdy z tekstu wyraźnie wynika iż chodziło o przeniesienie agresji na obiekt zastępczy, albo coś tak banalnego jak wskazanie jej iż hełm z pewnego grobowca bynajmniej nie jest "antyczny" ale zwykły paradny cesarsko królewski - bo człowiek na którego płycie grobowej został wyryty w cesarsko królewskich czasach służył w armii cesarsko królewskiej.

Ale niestety - pani Bobe Majse postanowiła "usuwac moje komentarze bez czytania" - jak na naukowca conajmniej głupie, rzekł bym nawet niegodziwe, tym bardziej że nigdy nie napisał\em na jej blogu słowa choćby tylko zbliżonego do wulgaryzmu, nigdy nie trollowałem itp.

Myślę że chodzi tu o coś innego - z jednej strony "kobiecość" rozumiana jako niezdolność do dyskusji wynikła z faktu iż każdy argument przeciw tezie zawartej w poście nie jest odbierany jako próba zaprowadzenia ładu pojęciowego ale jako atak na tęże kobietę osobisty - co jest bzdurą, ale z tego co wiem kobiety tak właśnie reagują.

A z drugiej chodzi o nieufność względem Polaka, bo jak wiadomo Polak to antysemita, żydożerca i poplecznik nazistów. Więc jak coś pisze to li tylko i wyłącznie po to aby  pognębić Żydów. Oczywiście są też "dobrzy Polacy" to tacy którzy będą pluli na własna grupę etniczną i kulturową merdając ogonkami  i wypatrując pochwał ze strony "oświeconych".

I tylko diabli mnie biorą że Bobe Majse występuje niejako w imieniu UJotu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz