Pewna wredna baba nie zawahała się wykorzystać hospicjów i ich umierających pacjentów do walki fotel prezydenta pewnego dużego miasta. Jak się okazało wredny babsztyl posługiwał się pomówieniami i wykazał całkowita nieznajomość tematu. Ale miny zatroskania do kamer robiła...
Ciekawe czy teraz skoro nowe kretyńskie "prawo" traktuje hospicja jak działalność gospodarczą - czyli ukierunkowaną na zysk - będzie robiła równie troskliwe gesty?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz