piątek, 16 grudnia 2011

koniec wielkiego niczego!

Podobno polska prezydencja w UE dobiegła końca? nawet nie zauważyłem, pewnie nikt by nie zauważył, gdyby sprawy nie rozbuchano w mendiach.

Czy ktoś może mi powiedzieć co takiego owa "wiekopojmna" granda przyniosła/
Poza oczywiście samozadowoleniem kilku euroaparatczyków i wyrzuceniem iluś tam milionów złotych na akcje promocyjne - (co w sumie tez zaowocowało zadowoleniem tych którzy na tej głupocie zarobili).

Poza tym cisza i dojmująca pewność że dzięki naszym światłym przywódcom znów zostaliśmy potraktowani jak murzyn któremu rzuca się garść paciorków a on zajęty ich zbieraniem nawet nie zauważa kiedy zakładają mu obrożę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz